Łeba

AUTOR: Zuzanna

  • 4 dni (15.07.2016 – 18.07.2016)
  • 1 camping

Dzień 1 (15.07.2016)

Dzisiaj tuż po powrocie taty z pracy wyruszamy do Łeby. Podróż zajęła nam jedynie 5 godzin, gdyż część trasy pokonaliśmy autostradą (30 zł). Naszym celem podróży była Łeba, a dokładniej Camping Morski (315 zł za 3 noce). Zaczęliśmy rozkładać namiot i wypakowywać bagaże, a tu nagle niespodzianka. Spotkaliśmy swoich znajomych: Piotrusia, wujka Sebastiana i ciocię Monikę. Wieczór spędziłyśmy na zabawie z Piotrkiem, a rodzice na rozmowie z wujkiem i ciocią.

Dzień 2 (16.07.2016)

Po śniadaniu pojechaliśmy do latarni morskiej Stilo w Sasinie. Julka z tatą mają srebrne odznaki, dlatego mogą wejść na większość latarni w Polsce za darmo po okazaniu odznaki. Tata więc kupił bilet tylko dla mnie i dla mamy i ruszyliśmy schodami w górę. Na szczycie roztaczał się piękny widok na morze i wydmy, a do tego wiał przyjemny, letni wiatr.

Później pojechaliśmy na ruchome wydmy. Samochód zostawiliśmy na parkingu w Rąbce (17,25 zł). Następnie zapłaciliśmy za wstęp do Parku Narodowego (18 zł) i udaliśmy się w kierunku wydm. Na szlaku zaintrygowała nas mała wydma i postanowiliśmy zboczyć z drogi.

Wymyślony przez tatę skrót, okazał się nieco dłuższy, ale za to ciekawszy. Początkowo szliśmy lasem, a na końcu plażą.

Zmęczeni, ale zadowoleni wsiedliśmy do samochodu, by wrócić z powrotem na camping. Wieczór spędzamy spokojnie w towarzystwie znajomych. Ustalamy również plan następnego dnia, ale o tym już nazajutrz…

Dzień 3 (17.07.2016)

Dzisiejszy dzień postanowiliśmy spędzić głównie na plaży. Budowałyśmy z siostrą zamki z piasku i puszczałyśmy latawce. Popołudniu poszłyśmy z tatą do portu. Miałyśmy okazję zobaczyć kutry rybackie i statki turystyczne.

Po wykonaniu kilku zdjęć i przeprowadzeniu ciekawej dyskusji na temat widoków, wyruszamy do wypożyczalni gokartów (9 zł – 30 minut) i tam wypożyczyliśmy trójkę, gdyż mama została przy namiocie. Pojechaliśmy naszym rowerkiem na plażę, a później w kierunku innego pobliskiego campingu. Wieczorem zaczęliśmy się trochę pakować i żegnać ze znajomymi.

Dzień 4 (18.07.2016)

W poniedziałek rano spakowaliśmy wszystkie nasze rzeczy, złożyliśmy namiot i wyruszyliśmy w drogę powrotną, by dotrzeć do domu. Tym razem tata zdecydował się ominąć autostradę, dlatego podróż trwała 8 godzin. Gdy dotarliśmy do domu, byliśmy nieco zmęczeni, ale szczęśliwi, że kolejny wspólny wyjazd dał nam tyle wrażeń i był równie udany jak każdy inny😍.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.